„Diagnoza” śląszczyzny we współczesnym serialu, czyli dlaczego dialektolog ogląda serial o lekarzach z Rybnika

Trudno powiedzieć, co spowodowało swego rodzaju boom na polskie seriale medyczne. Być może jest on zasługą sukcesu nieśmiertelnego, ale nadal bijącego rekordy popularności Na dobre i na złe, a być może twórcy polskich Lekarzy starają się (choć w zupełnie innym stylu) powtórzyć fenomen Doktora House’a czy (może nawet bardziej) Ostrego dyżuru. Nie ulega też wątpliwości, że format seriali spod znaku Leśnej Góry doskonale nadaje się do stworzenia tworu gatunkowo eklektycznego, bo łączącego w sobie wątki obyczajowe, melodramatyczne, psychologiczne czy wreszcie kryminalne i mającego pełnić (przynajmniej w zamyśle twórców) zarówno funkcje rozrywkowe, jak i edukacyjne. Wszystko to starali się połączyć twórcy Diagnozy, której pierwszy odcinek drugiej serii wyemitował w miniony wtorek TVN. I choć dookoła słyszę pełno zachwytów pod adresem tego serialu, jakoś trudno mi się do nich przyłączyć. Jest jednak taka kategoria, w której wystawiam twórcom piątkę. I wszystko wskazuje na to, że druga seria dotrzyma pod tym względem kroku pierwszej.

Czytaj dalej „Diagnoza” śląszczyzny we współczesnym serialu, czyli dlaczego dialektolog ogląda serial o lekarzach z Rybnika