O zaśpiewie, czyli w czym Kowalski okazał się lepszy od Hańczy

hanczaJuż dawno chodzi mi po głowie wpis o dwóch panach, którzy witają Was na moim blogu, zanim jeszcze ja zdążę to zrobić. Jak to jednak z wpisami bywa: nim się pojawią w przestrzeni internetowej, dokonać się musi jedna z dwóch rzeczy: chwila wolnego albo przesyt wszystkiego… Przyszła pora na to drugie, a zatem voila!

Tego pytania w mojej ankiecie wprawdzie nie było, ale jeśli spytałabym, po czym poznać Kresowiaka albo Podlasiaka, to idę o zakład, że 9 na 10 ankietowanych odpowiedziałoby: „po zaciąganiu”. I rzeczywiście: nie ulega wątpliwości, że jest to bardzo wyrazista cecha zarówno gwar podlaskich, jak i kresowych. Nie wydaje się Wam, że rzeczownik „zaciąganie” jest nieco deprecjonujący? Mnie tak. Pozwolicie więc, że zamiast o „zaciąganiu” pisać będę o „zaśpiewie”. Dla mnie bowiem (myślę, że nie tylko dla mnie) gwary podlasko-kresowe mają swoją melodię, są swego rodzaju muzyką, śpiewem… Z czego wynika ta melodia?

Większość cech gwarowych dość łatwo zdefiniować, dookreślić, nie używając terminologii językoznawczej. Jeśli spytamy, czym różni się podhalańska zaba od ogólnopolskiej żaby, nawet dziecko odpowie, że słyszymy tam „z zamiast ż”, jeden dźwięk zamiast innego. Mechanizm zaśpiewu nie jest aż tak oczywisty. Nie możemy bowiem powiedzieć, że polega on na wymowie „jednej głoski zamiast drugiej”. Niewątpliwie śpiewne w gwarach podlasko-kresowych są samogłoski i to one poddają się omawianej przez nas cesze. Zaśpiew nie jest polskim archaizmem (jak mazurzenie), ale wynikiem sąsiedztwa naszego języka z językami wschodniosłowiańskimi. Języki ukraiński, białoruski i rosyjski (w odróżnieniu od polszczyzny, w której od kilku już wieków akcent pada zasadniczo na przedostatnią sylabę słowa) charakteryzuje akcent ruchomy, co oznacza, że nie ma on stałej, takiej samej pozycji w każdym wypowiadanym wyrazie. Gwary podlasko-kresowe tę cechę częściowo przejmują – nie mają bowiem tak stałego akcentu jak język ogólnopolski. Do tego częściowo ruchomego akcentu dochodzi przedłużona (dłuższa niż innych głosek) wymowa samogłosek akcentowanych. I to jest właśnie tajemnicza melodia tego języka. Wsłuchajcie się w wypowiedzi filmowego Pawlaka. Słychać, że niektóre głoski wypowiadane są dłużej, prawda? I właściwie zagadka zaśpiewu, (który powinien raczej być określany mianem „przeciągania”, nie „zaciągania”) została rozwiązana. Z pozoru wydaje się prosta… No właśnie: tylko z pozoru. Bo z tym pozornie prostym mechanizmem nie mógł sobie poradzić Władysław Hańcza, grający w trylogii Sylwestra Chęcińskiego rolę Kargula. Nie mógł sobie poradzić do tego stopnia, że w pierwszej części trylogii – filmie Sami swoi – Władysława Hańczę jedynie oglądamy, słuchamy zaś innego mniej znanego od Hańczy aktora – Bolesława Płotnickiego. plotnicki

O wszystkim zdecydowały dwa przypadki, czy też właściwie: dwie choroby. Scenariusz do Samych swoich napisany przez Andrzeja Mularczyka powstał na podstawie słuchowiska radiowego, które Sylwester Chęciński usłyszał w latach sześćdziesiątych. Rolę kresowego przesiedleńca – Władysława Kargula od razu powierzono jego imiennikowi Władysławowi Hańczy. Cholerycznego, aczkolwiek poczciwego, Kaźmierza Pawlaka miał zagrać Jacek Woszczerowicz. Ten charakterystyczny (sporo starszy i od W. Hańczy i W. Kowalskiego) aktor teatralny i filmowy był już wówczas bardzo poważnie chory, a lekarze postawili warunek, na który S. Chęciński przystać nie mógł – J. Woszczerowiczowi pozwolono grać, ale tylko w Warszawie – tu można było w razie czego interweniować i ratować jego zdrowie. W związku z tym, że zdjęcia do filmu nagrywano na Śląsku, Pawlaka zagrać musiał ktoś inny.

kowalskiWybór padł na mało wówczas znanego absolwenta seminarium nauczycielskiego, który grywał dotychczas role drugoplanowe (między innymi w Agnieszce 1946). I co najciekawsze: o wykorzystaniu gwary w Samych swoich zdecydował właśnie Wacław Kowalski. Do momentu jego angażu kształt gwarowych dialogów w filmie nie był tak oczywisty, jak mogłoby się nam dziś wydawać. Gdy jednak urodzony w Rosji, a wychowany w podlaskim Gnojnie Wacław Kowalski zaprezentował swoją koncepcję Pawlaka, stało się jasne, że bez zaśpiewu ani Pawlak, ani Kargul, ani Sami swoi nie mają sensu.  Dla W. Kowalskiego zaśpiew był naturalny (choć na co dzień oraz w innych filmach posługiwał się nienagannym językiem ogólnopolskim) – wypił go z mlekiem matki, wysłyszał w kowalskim warsztacie ojca. Towarzyszył mu więc od urodzenia. Nie musiał się go uczyć, zastanawiając, jak ma wymawiać przedłużone samogłoski oraz które samogłoski ma przedłużać, a które redukować. Urodzony w Łodzi Władysław Hańcza miał z tym natomiast nie lada problem. I trudno się dziwić wybitnemu aktorowi, że zaśpiew nawet w jego wykonaniu brzmieć mógł nienaturalnie, a wyćwiczenie tej cechy wymagało czasu, którego twórcy Samych swoich już nie mieli. Sylwester Chęciński znalazł się między młotem (genialną gwarą naturszczyka Kowalskiego, z której zrezygnować się już nie dało) a kowadłem (nienaturalną gwarą wybitnego Hańczy, której widzowi przedstawić nie mógł). W sukurs przyszła… choroba, która zmogła Władysława Hańczę w momencie nagrywania tzw. podsynchronów. Stało się to oficjalnym powodem dubbingu. Głos Łodzianina zastąpiono głosem Kijowianina – Bolesława Płotnickiego, dla którego zaśpiew był tak samo naturalny jak dla Wacława Kowalskiego.

Jak zatem widać i filmy habent sua fata

Na marginesie, aczkolwiek w temacie: wszystkich zainteresowanych tematyką językową zapraszam na konferencję „Młodzi o języku dawnym”, która odbędzie się w Warszawie w dniach 4-6 kwietnia 2014. Będzie też coś o filmach i gwarach.

5 odpowiedzi do “O zaśpiewie, czyli w czym Kowalski okazał się lepszy od Hańczy”

  1. Myślę, że wiedziałabyś tyle samo, ile już wiesz 😉 A na zajęcia zapraszam – jeszcze kilka krzesełek zostało wolnych 🙂

  2. Trafilam tu dzieki fb! Cofam swoje zdanie na jego temat, bo dzieki temu moglam Cie poczytac (mowiac metonimicznie). Nie wiedzialam, ze Kargul byl dubbingowany w „Samych swoich”! I od dziś będę mówić mojemu tatcie, że śpiewa 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *